Auto firmowe w czasie kryzysu czyli jak zaoszczędzić najwięcej?

Kryzys – to w ostatnich miesiącach najpopularniejsze słowo na świecie. Jego skutków obawiać się powinna przede wszystkim branża motoryzacyjna. Jak przed kryzysem  bronią się polskie firmy flotowe? Niektórzy wciąż uważają, że nie ma się przed czym bronić. Według Henryka Pietrasa, głównego specjalisty ds. administracji w firmie Heidelberg Polska, wystarczy przestrzeganie zasad rozsądnego użytkowania samochodów służbowych. Większość firm wdraża jednak rozmaite programy antykryzysowe.

Obniżenie kosztów funkcjonowania floty:

  • weryfikacja użytkowania pojazdów, identyfikacja aut źle eksploatowanych, optymalizacja wykorzystania + przemieszczenia,
  • renegocjacja warunków umowy z dostawcą paliwa, produktów pozapaliwowych dostępnych w sieci stacji paliw,
  • renegocjacja umów z dostawcami pojazdów i obsługi (FSL),
  • wycofanie części pojazdów własnych,
  • wdrożenie aplikacji ułatwiających zarządzanie flotami.

Racjonalizacja – najczęściej słyszy się w odpowiedzi na pytanie o kryzys. Taka odpowiedź nie dziwi, ponieważ dojrzałe firmy nie podejmują żadnych radykalnych ruchów, a raczej starają się rozsądnie ograniczać wydatki tam, gdzie jest to możliwe.

Są też firmy, które na ciężkie czasy były już przygotowane. W obecnym kryzysie starają się jeszcze bardziej motywować użytkowników do maksymalnego wykorzystywania samochodów w pracy. Wprowadza się nowelizację instrukcji używania samochodów służbowych w spółce, która pozwoli na zmniejszenie wydatków na paliwo oraz eksploatację.

Co robi rząd?
Niestety, na wysokości zadania nie stanął rząd, który – zamiast szukać sposobów na poprawę koniunktury – podwyższył akcyzę na samochody z silnikami powyżej dwóch litrów pojemności. – Jeśli chodzi o kwestię działań podejmowanych przez rząd w celu zmniejszenia skutków kryzysu, to trudno je dostrzec. Sprzedaż pojazdów nowych spada, ich ceny rosną wraz ze wzrostem kursu euro, firmy również ograniczają zakupy, czekając na ustabilizowanie sytuacji na rynku, a rząd wysprzedaje rezerwy z dotacji unijnych i planuje wejście do strefy euro. Rządy innych krajów starają się reagować na bieżąco, wprowadzając np. dotację za zezłomowanie starego auta i zakup nowego. Sposobem na rozruszanie rynku motoryzacyjnego mógłby być podatek ekologiczny promujący zakup aut nowych, ale do jego wprowadzenia droga wydaje się być daleka.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.