Nasz nowy Partner !

Jest nam niezmiernie miło podzielić się z Wami informacją, że do grona partnerów Lucasrental.pl dołączył serwis aukcji transportowych Clicktrans.pl!
Clicktrans.pl jest pierwszym serwisem w Polsce, którego idea polega na tym, że użytkownik poszukujący transportu dużego przedmiotu np. samochodu, motocykla, mebli itp. wystawia bezpłatnie ogłoszenie, które od razu trafia do tysięcy przewoźników. Dzięki temu możliwe jest dotarcie do przewoźników, którzy i tak jadą daną trasą i mogą wziąć nasze rzeczy jako doładunek oferując przy tym bardzo korzystną cenę transportu. Serwis umożliwia oszczędności rzędu 60%kosztów transportu.

Liczymy, że współpraca między Lucasrental.pl a Clicktrans.pl będzie ciekawym wyzwaniem.

Logo_Clicltrans_pl

Lato już za nami. Pomału witamy jesień i deszczowe dni. Zmiany w pogodzie mogą mieć wpływ na nas – kierowców. Niekoniecznie dobry wpływ. Pogoda może dezorientować i być przyczyna niemiłych zdarzeń. Szczególnie w drodze,k gdy intensywne wrześniowe słońce zamienia się w opady albo odwrotnie. Tu należy pamiętać, aby dostosować prędkość i styl jazdy do nowych warunków atmosferycznych. Poprawne jest, że kierowcy zwalniają w czasie deszczu, ale po ustaniu gdy wychodzi słońce, często przyspieszają, bagatelizując to, że powierzchnia drogi jest mokra i śliska. Wpadające w kałużę auto może wpaść w poślizg. W innym wypadku woda ograniczy nam widoczność. Podstawową zasadą przy nagłych zmianach pogody jest: zwolnij. Zmniejszona prędkość pozwoli kierowcy zorientować się, jak sytuacja się zmieniła i dostosować styl jazdy do aktualnych warunków atmosferycznych. Gdy słoneczna aura zmieni się w deszczową przede wszystkim: zwolnij, zjedź na prawy pas, gdy jedziesz drogą wielopasmową, zachowaj większa odległość od poprzedzającego auta – ułatwi Tobie to ewentualne hamowanie. Aby lepiej wykonywać manewry kierownicą, trzymaj na niej obie ręce. W przypadku konieczności wyprzedzania, zachowaj szczególną ostrożność. Pomyśl o innych uczestnikach ruchu, których możesz ochlapać. W przypadku odwrotnej sytuacji, gdy za deszczowej chmury wyjdzie słońce, także zwolnij i pozwól, aby oczy przyzwyczaiły się do nowych warunków jazy. Bądź zaopatrzony w odpowiednie okulary przeciwsłoneczne, gdyż promienie mogą oślepić. Omijaj w miarę możliwości kałuże i bądź świadomy tego, że asfalt jeszcze dłuższy czas będzie mokry, co zwiększa ryzyko poślizgu.

 

Jak nie zasnąć za kółkiem w podróży?

Niestety w Polsce nie możemy być dumni z naszych dróg. Za mało jest ekspresowych i autostrad. To przekłada się na średnią prędkość w podróży oraz długi czas kierowania autem. Jeżeli nie korzystamy z noclegu w tym czasie, nie trudno o zaśnięcie za kierownicą. Statystyki są smutne i mówią, że w 2012 r. zmęczenie lub zaśnięcie było przyczyną 510 wypadków na naszych polskich drogach. Wielu kierowców przyznaje się do tego, że zdarzyło im się przysnąć ze zmęczenia. Taki stan jest bardzo niebezpieczny i zagraża wszystkim kierowcom, szczególnie podczas podroży autostradą. Konieczna jest zatem kontrola stopnia zmęczenia i zapobiegania senności. Oto kilka propozycji, z których korzysta wielu kierowców.

Głośne śpiewanie – nawet jeżeli słoń nadepnął nam na ucho, warto głośno śpiewać albo z pamięci albo z radiem.

Rymowanie – innym sposobem jest układanie rymowanek, a nuż powstanie w trasie jakiś ciekawy tomik poezji? :)

Telefon do przyjaciela – o ile nie jest to pora nocna wykorzystaj telefon. Oczywiście rozmawiaj przez zestaw głośnomówiący, ale dodatkowo nie narażać się na niebezpieczeństwo czy mandat.

CB Radio – poszukaj mobila, który jedzie w podobnym kierunku, porozmawiaj aby nie zasnąć. Im ciekawszy temat do rozmowy tym metoda bardziej skuteczna.

Włącz audiobooka lub kurs języka obcego – skupienie gwarantowane.

15 minut przerwy po każdych 2 h jazdy – to bardzo dobra metoda na uniknięcie zmęczenia. Najlepiej zjechać na parking, stację, wypić kawę, sok. Na pewno pomaga!

Przemycie zimną wodą twarzy – zimna woda na chwilę postawi na nogi. Orzeźwi i obudzi kierowcę.

Żucie gumy – żucie gumy zwiększa koncentrację na skutek intensywnej pracy mięśni żuchwy a przez to zwiększamy wydolność układu krążenia zasilającego mózg.

Picie dużej ilości płynów – nie muszą to być tzw. wspomagacze. Może być jak najbardziej woda, sok. Spożywanie sporej ilości płynu zmusza nas w końcu do zatrzymania się „za potrzebą” :)

Krótka drzemka przed podróżą – wystarczy nawet pół godzinki snu przed wejściem do auta, by zregenerować organizm.

Jazda w zimnej temperaturze – zimą ogrzewając wnętrze auta tworzymy idealne warunki do drzemki za kółkiem. Lepiej unikać ciepłego nawiewu.

Gimnastyka na postoju – wystarczy kilka przysiadów, podskoków, krótka przebieżka aby rozruszać mięśnie i obudzić się przed kolejnym etapem podróży.

Niebezpieczne upały dla Twojego czworonoga!

Upał. Nie tylko ludziom wysokie temperatury dają do wiwatu. Zwierzęta też kiepsko znoszą wysokie temperatury. Pozostawianie zwierzaka w samochodzie to dla nich pewna śmierć. Temperatura wtedy niczym się nie różni od tej panującej w piekarniku ! W prasie, sieci, tv wszędzie głośno o apelach do kierowców by nie zostawiali swoich czworonogów w zamkniętym pojeździe. Już 10 – 20 minut przegrzania zwierzęcia może skończyć się jego śmiercią! UWAGA! Gdy zwierzę wykazuje objawy udaru (ślinienie się, chwiejny chód, oczopląs, drgawki) należy je ochłodzić w następujący sposób: zmoczyć łapy i głowę zimną wodą, ułożyć w cieniu. W razie braku poprawy zdrowia zgłosić się niezwłocznie ze zwierzęciem do lekarza weterynarii. Podróżując z psem lub kotem musimy pamiętać aby nie karmić go przed podróżą. Należy zabrać ze sobą miskę na wodę, a zwierzęta w czasie podróży poić i robić dla nich postoje. Każdego lata w zamkniętych i rozgrzanych samochodach ginie masa zwierząt. Opiekunowie zostawiają je, chcąc „tylko na chwilę” wyskoczyć na zakupy. Ta „chwila” spędzona w supermarkecie czy centrum handlowym może kosztować zwierzę życie. Pamiętajmy o tym, zanim zostawimy czworonoga bez możliwości ucieczki na powietrze.

Upalnie w aucie…

Znacie to uczucie? Gorąco, upalnie w aucie. A tu korek…Podpowiemy jakie przydatne akcesoria mogą ułatwić Wam przebywanie w aucie podczas fali upału.

Klimatyzacja

Przebywając krótki odcinek drogi temperatura wewnątrz auta nie powinna być niższa o więcej niż kilka stopni od temperatury, która jest na zewnątrz. Po opuszczeniu auta z taka temperaturą możemy dostać szoku termicznego i ryzykujemy przeziębieniem. Ustawiając nawiew nie kierujmy go bezpośrednio na twarz kierowcy ani pasażerów. Pamiętajmy także o odgrzybianiu klimatyzacji – to spore zagrożenie dla alergików, astmatyków. Są dostępne specjalne środki dzięki którym można samemu odgrzybić klimę w aucie.

Brak klimatyzacji

Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami klimatyzacji w aucie, zaplanujmy nasze podróże w późniejszych porach dnia, kiedy temperatura na zewnątrz nie jest już tak wysoka jak w czasie dnia. Tylne szyby warto okleić folią, która spowalnia nagrzewania wnętrza auta. W aucie, które nie ma oklejonych szyb, komfort jazdy poprawią rolety samochodowe lub specjalne siatki mocowane na przyssawki.

Parkując auto pamiętajmy, aby w miarę możliwości stawiać je w cieniu, pod dachem, drzewem. Natomiast przed ruszeniem lepiej przewietrzyć wnętrze. W czasie jazdy ubierzmy się w lekkie ubranie, przewiewne.

Osłona na przednią szybę

Ochronić wnętrze przed nagrzaniem ułatwi na nałożenie osłony gdy auto jest zaparkowane. Przed ruszeniem trzeba je zdjąć, dlatego takie zakładanie i ściąganie może być kłopotliwe dla niektórych kierowców.

Rolety i ekrany na szybę

Rolety na tylną szybę w niewielkim stopniu obniżają tempo nagrzewania się auta. Jest jednak różnica, kiedy słońce świeci wprost na głowy pasażerów, czy też promienie są zatrzymywane przez materiał. Sprawdza się to bardzo w sytuacji, gdy naszymi pasażerami są dzieci.

Wiatraczek

Używając gniazdka do zapalniczki możemy zamontować mały wiatraczek. Będzie on głośniejszy niż dmuchawa auta, jest dodatkowym źródłem powiewu powietrza.

Folia na szyby

Folia naklejona na szybę spowalnia nagrzewanie się wnętrza auta. Chroni bezpośrednio pasażerów przed promieniami słonecznymi co na pewno ułatwia spędzanie czasu w upalnym aucie. Mając folię nie musimy już używać rolet ani ekranów przeciwsłonecznych o których pisaliśmy powyżej. Pamiętajmy, że folia dozwolona jest tylko dla bocznych i tylnej szyby.

Lodówki na 12 V

Chłodne napoje pod ręka? Przenośne chłodziarki zasilane z gniazdka 12 V. Utrzymują we wnętrzu temperaturę o 10-18°C niższą od temperatury otoczenia.

 

Halo – za kierownicą…

„Halo, dzień dobry” – i zaczyna się rozmowa. Wszystko w porządku, ale nie jeżeli właśnie prowadzimy samochód i jednocześnie trzymamy słuchawkę przy uchu. Wtajemniczeni wiedza, że to może nas kosztować nie jedną „stówkę” mandatu. Dlaczego za to karzą? Ano rozmowa obniża koncentrację oraz zdolność reakcji kierowcy. Myślami jesteśmy gdzie indziej i koncentrujemy się bardziej na tym co mówimy i słyszymy niż na drodze. Jeżeli nasz praca wymaga ciągłego czuwania przy telefonie w trasie, proponujemy kilka sposobów, które pomogą uniknąć odpowiedzialności za rozmowę przez telefon za kierownicą.Zestaw słuchawkowy – przeważnie dołączany do większości (jak nie do wszystkich) telefonów komórkowych. Wystarczy go mieć przy sobie i w razie potrzeby wykorzystać. Głośnik w telefonie – raczej rzadko używany. I wcale się nie dziwię – jakość rozmowy nie zadowala kierowców. Szum pozostawia wiele do życzenia. Druga strona tez nie zawsze jest zadowolona z jakości rozmowy. Tak zwana ostateczność jeżeli nie posiadamy przy sobie zestawu słuchawkowego albo bluetooth’a. Samochodowy zestaw głośnomówiący– to cudo zredukuje szum, wyostrzy dźwięk. W momencie, gdy ktoś do nas zadzwoni, zestaw odczyta kto próbuje nawiązać z nami połączenie. Słuchawka Bluetooth– chyba najbardziej popularna droga rozmowy i sposób uniknięcia mandatu za rozmawianie przez komórkę za kierownicą. Fakt – trzeba „poświęcić” ucho aby założyć słuchawkę, ale obecnie na rynku są dostępne ultra lekkie modele, o których obecności tak naprawdę zapomina się po chwili założenia. Wykorzystanie którejś z powyższych metod nie zmienia faktu, że sama rozmowa nadal rozprasza kierowcę i może mieć wpływ na dekoncentrację. Co zatem proponujemy? Zjechać na najbliższy parking czy pobocze, rozprostować kości, dotlenić organizm i wykonać telefon :)

Awaria auta na urlopie !

Awaria na urlopie? Jak sobie dalej radzić, co nas czeka?

Zanim wyruszymy na urlop bezwzględnie zadbajmy o przegląd techniczny naszego auta. Nawet mała usterka na ulicy za granicą może nas drogo kosztować. Dodatkowo problemów mogą nam dostarczyć bariera językowa, warunki klimatyczne, mentalność i zwyczaje tamtejszych mechaników i przede wszystkim wydłużony czas oczekiwania na pomoc. Pomoc mechanika może nas wynieść nawet 3 razy drożej niż w Polsce. Miejscowi wiedzą, że nie znamy realiów dotyczących cen w danym kraju stąd częste próby zawyżania wykonania usługi. Ale i tak nie mamy wyboru, musimy zgodzić się wtedy na ich warunki.

Dlatego warto zadbać o wykupienie assistance – drogowe zawiera bezpłatną pomoc w organizacji holowaniu, naprawy. Jednak nie pokrywa kosztów naprawy w warsztacie. To od właściciela auta zależy w którym warsztacie zostawimy auto. Pamiętajmy za granica o pełnym baku. W niektórych państwach UE stacje nie są czynne jak w Polsce 24h/ dobę. Starajmy się też korzystać z dużych i znanych koncernów a omijajmy małe, nieznane firmy. Jadąc do upalnych krajów miejmy ze sobą spory zapas wody. W momencie awarii auta, w którym przebywają dzieci czy osoby starsze będą narażone na poważne odwodnienie. Jak zatem jechać bez nerwów ? Jadąc za granicę samochodem zadbajmy o wykupienie pakietu assistance. Możemy tu liczyć na bezpłatna pomoc w razie awarii lub wypadku.

A czym się kierować w wyborze pakietu? Przede wszystkim zwróćmy uwagę na naprawę na drodze lub holowanie, samochód zastępczy albo nocleg na czas naprawy. Jeżeli zdecydujemy się na auto zastępcze, pamiętajmy aby mieć przy sobie kartę kredytową, której wymagają wypożyczalnie jako zabezpieczenie w formie kaucji. Lepszym zatem rozwiązaniem w nieprzyjemnej sytuacji jest gwarantowany powrót do domu samolotem, pod warunkiem, że awaria jest na tyle poważna.